Czy najwyższa góra w okolicy zawsze oferuje najlepsze widoki?
Czasem warto zejść z najbardziej utartych szlaków i wybrać niższy, mniej uczęszczany szczyt, który ma do zaoferowania o wiele więcej. Mimo że znam nasze strony dość dobrze, wciąż mam na liście górki, których jeszcze nie zdobyłam. Ale na Stromą – po ostatniej wyprawie – będę wracać zdecydowanie częściej!
Wielokrotnie idąc z Janowej Góry w stronę Śnieżnika (czy to pieszo, czy na rowerze), spoglądałam na ten charakterystyczny szczyt usiany białymi skałami i powtarzałam sobie: „Kiedyś tam dotrę”. W końcu się udało! Kolegi z @przygodamagazyn długo nie trzeba było namawiać na taką wycieczkę.
Widoki ze Stromej po prostu powalają – jak na dłoni widać Śnieżnik z wieżą, Czarną Górę, Rudkę i wiele więcej. A do tego ta niezwykła świadomość: siedzisz na szczycie góry, a głęboko pod Twoimi stopami rozciągają się korytarze Jaskini Niedźwiedziej i potężna, niedawno odkryta Sala Mastodonta. Robi to niesamowite wrażenie!
Zanim jednak dotarliśmy na Stromą, odwiedziliśmy ukrytą w lesie Chatkę pod Śnieżnikiem. Choć po lokalnych szlakach i leśnych ścieżkach często wędruję czy jeżdżę sama, w takie odosobnione miejsca wolę wybierać się w towarzystwie. Chatka bywa pusta, ale czasem można zastać w niej lokatorów…
I tak było tym razem! Czy potraficie wyobrazić sobie co podpowiada mi moja wyobraźnia gdy dochodzimy do chatki a pierwsze co rzuca mi się w oczy, to dwie wielkie siekiery przy wejściu? A z wnętrza wynurza się człowiek, który wyglądał, jakby od tygodni żywił się wyłącznie leśnymi jagodami (co zresztą zdradzały jego dłonie, usta i zęby!). No jakbym była tam sama, to w tej sytuacji nawet na sekundę bym nie przystanęła.
Gdzie dokładnie znajduje się ta chatka? Nie każdy potrafi tu trafić i może tak właśnie ma być 🙂 Tajemnica lasu …
A jeśli chcielibyście tylko odwiedzić te tajemnicze miejsca, dajcie znać, chętnie Was zabiorę 🙂
